Szukaj

Masło shea

Aleksandra, 19 kwiecień 2020
Masło shea

Jak każda dziewczyna (a później kobieta), od zawsze kupowałam kosmetyki w drogeriach. Dlaczego? Myślę, że nie muszę odpowiadać na to pytanie ;) Szczerze mówiąc najbardziej sugerowałam się reklamami, tym co było "modne", co widziałam u kogoś lub co najładniej pachniało. Przyznajmy sobie szczerze, która z nas nie otwierała w sklepie po kolei balsamów czy żeli pod prysznic i nie naciskała go by dmuchnął w nos swoim aromatem? Wiadomo, im zapach był intensywniejszy, tym lepszy.

A co było z tyłu? Multum dziwnych nazw, których nie rozumiałam. Ewentualnie jakiś 'parfum' czy 'alkohol', ale skoro jest to wypuszczone do sprzedaży, a w reklamach są taaaak polecane, to z pewnością musi tak być. Najbardziej jednak intrygowały mnie te piękne opisy: idealnie nawilży, harmonia zmysłów, skóra jędrna i młoda... NO PRZECIEŻ O TO MI CHODZI, BIORĘ!

No i przyszła ciąża, a z nią rozstępy... 

Google: jak się pozbyć rozstępów, czym się smarować, czy da się coś zrobić... Porad jak zawsze multum, jednak jako młoda i zupełnie niedoświadczona mama, kompletnie nic z tego nie wiedziałam i nie rozumiałam. Jedni pisali, że nie da się z tym nic zrobić, drudzy, że są magiczne preparaty, trzeci, że jeszcze coś. Dziewczyny, prawda jest taka, że jak macie uwarunkowania genetycznie, to bardzo duże prawdopodobieństwo, że niestety te cholerstwa i tak wyjdą. I tutaj właśnie potwierdzają się historie "ja niczym nie smarowałam i nie mam". No tak, ale skąd wiesz czy masz tendencje czy nie? Nie zawsze to, że Twoja mama ma lub nie, nie będzie znaczyć, że u Ciebie będzie tak samo.
ALE! 
Czy masz tendencje, czy nie - ABSOLUTNIE NIE ZOSTAWIAJ SKÓRY NA PASTWĘ LOSU! Codzienna pielęgnacja skóry, nawilżanie, szczotkowanie, to podstawa do dbania o jak najpóźniejsze wystąpienie rozstępów. Jeśli jednak te cholerstwa i tak wyjdą, póki są czerwone nie trać nadziei i smaruj, smaruj, smaruj.

Czym? 

Najlepiej czymś naturalnym. Masło shea to jeden z moich hitów, który sprawdzi się nie tylko w przypadku ciąży!

MASŁO SHEA

Wracając do mojej ignorancji dotyczącej składów produktów... W momencie gdy już miałam rozstępy (i totalną panikę CO DALEJ?) oraz drugie dziecko na świecie, które niestety miało jak się okazało bardzo wrażliwą skórę, zaczęłam mocno analizować składy. Dlaczego drugie dziecko? Bo pierwsze nie miało żadnych problemów skórnych, co potwierdza kolejne historie - ja smaruje moje dziecko "tym" i krzywdy mu nie robię, nic mu nie jest.

Najpierw przyszedł moment - o mamo, czyli wszystko co do tej pory stosuję to...? No i tu może się zatrzymam i nie będę poruszać tego tematu ;) Oczywiście, nie mówię tu o wszystkich produktach, więc nie zrozumcie mnie źle. Po prostu nie mam zamiaru rzucać żadnymi nazwami, a piszę to bardzo ogólnikowo.

Wertując muuultum artykułów, blogów i książek osób o wiele mądrzejszych ode mnie, dowiedziałam się wielu rzeczy. Im prościej i naturalniej, tym lepiej. Odkrycie Ameryki? Dla mnie wtedy tak ;) I wbrew pozorom, dla wielu osób też.

Dlaczego chcę podkreślić dziś masło shea? Ponieważ nie wiem czy wiecie, ale jest jednym z najlepszych i najczęściej używanych produktów w kosmetykach tych "dobrych i naturalnych". Idealnie sprawdza się również "solo".

Czemu?

Przede wszystkim doskonale NAWILŻA, NATŁUSZCZA i ZMIĘKCZA nawet najbardziej suchą skórę. Jest BEZPIECZNE, NIE UCZULA, więc sprawdzi się dla każdego, w tym dla kobiet w ciąży (zapobiegając oraz na powstałe już rozstępy), niemowląt oraz osób z atopowym zapaleniem skóry. Dzięki temu, że natłuszcza, tworzy naturalną BARIERĘ OCHRONNĄ, która chroni przed mrozem i wiatrem. Idealnie sprawdzi się do kąpieli, ponieważ jest naturalnym EMOLIENTEM - wystarczy rozpuścić kawałek do ciepłej wody. Masło shea przyspiesza również GOJENIE RAN oraz sprawdzi się w łagodzeniu skóry po UGRYZIENIACH OWADÓW.

Masła shea można tak naprawdę do wszystkiego. Na dłonie, na stopy, na włosy, do smarowania, do kąpieli. To taki produkt uniwersalny. Produkt "solo" ma postać stałej pasty, o różnej konsystencji. Jednak wystarczy je trochę ogrzać w dłoniach czy w wodzie, by przybrało oleistą postać.

Na koniec...

Chcę Wam powiedzieć, że moja historia z rozstępami (które naprawdę da się ogarnąć, mówi to Wam mama trójki) i niemowlakiem jest tylko przykładem. Masło shea przyda się każdemu! Niezależnie od wieku i stanu skóry. Naprawdę nie bez powodu jest tak popularne :) Szczerze polecam Wam mieć w domu słoiczek masła "solo" lub produkty, które zawierają je w składzie.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów